Rzecznik Praw Uczniowskich powstanie mimo weta prezydenta – zapowiada minister Nowacka

Mimo że prezydent Karol Nawrocki zawetował na początku lipca nowelizację Prawa oświatowego wprowadzającą instytucję Rzecznika Praw Uczniowskich, Ministerstwo Edukacji Narodowej nie rezygnuje z pomysłu. Jak zapowiedziała minister edukacji Barbara Nowacka, funkcja rzecznika – zarówno na poziomie centralnym, jak i przy kuratoriach oświaty – ma zacząć działać jeszcze przed 1 września.

Co zakładała zawetowana ustawa

Nowelizacja, uchwalona przez Sejm 29 maja, porządkowała rozproszone dotychczas przepisy dotyczące praw i obowiązków uczniów. Wprowadzała m.in. ustawowy katalog działań wychowawczych i kar – z zachowaniem zasady pierwszeństwa oddziaływań wychowawczych – a także gwarantowała uczniom prawo do kształtowania własnego wyglądu. Kluczowym elementem był system rzeczników praw uczniowskich działających na czterech szczeblach: krajowym (z czteroletnią kadencją), wojewódzkim – przy kuratorach oświaty, oraz fakultatywnie na poziomie gmin, powiatów i poszczególnych szkół.

Prezydent, uzasadniając decyzję o wecie, podkreślał, że nie kwestionuje potrzeby ochrony praw najmłodszych, ale nowe przepisy zwiększałyby biurokrację i dublowały kompetencje już istniejącego Rzecznika Praw Dziecka oraz kuratoriów. Zwracał też uwagę, że proponowany system mógłby prowadzić do budowania mechanizmów opartych na anonimowych zgłoszeniach i antagonizować środowisko szkolne.

Resort szuka innej drogi

Decyzja prezydenta spotkała się z ostrą reakcją kierownictwa MEN. Minister Nowacka oceniła, że weto uderzyło w postulaty młodych ludzi i organizacji pozarządowych zajmujących się prawami uczniów, a przygotowane przepisy miały porządkować dotychczas niejasne regulacje dotyczące m.in. kar i nieobecności.

W wypowiedzi dla Radia Gdańsk minister zapowiedziała, że resort nie będzie na razie procedować kolejnej ustawy w tej sprawie, tylko przygotuje rozwiązanie organizacyjne, które pozwoli rzecznikom faktycznie funkcjonować bez zmiany prawa – podobne funkcje działają już nieformalnie w wielu samorządach. Szczegóły „planu B” mają zostać przedstawione w najbliższych tygodniach.

Co to oznacza dla szkół

Dla dyrektorów i nauczycieli oznacza to, że we wrześniu instytucja rzecznika może pojawić się w innej formie niż pierwotnie planowano – bez umocowania ustawowego, a więc zapewne w oparciu o zarządzenia i porozumienia na poziomie ministerstwa i kuratoriów. Warto śledzić komunikaty MEN i właściwego kuratorium oświaty, ponieważ ostateczny kształt tego rozwiązania będzie miał znaczenie dla procedur reagowania na konflikty uczniowskie w nowym roku szkolnym.

Źródła: Ministerstwo Edukacji Narodowej, informacje prasowe.