Od 1 stycznia 2026 r. obowiązują nowe, wyższe o 3 proc. minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Związki zawodowe uznają tę podwyżkę za czystą waloryzację i domagają się wzrostu na poziomie 13–15 proc.
18 marca 2026 r. Minister Edukacji podpisała nowelizację rozporządzenia w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Przepisy weszły w życie 21 marca, ale obowiązują z mocą wsteczną od 1 stycznia 2026 r. Kwota bazowa, służąca do wyliczania wynagrodzeń nauczycielskich, wzrosła o 3 proc. – do 5 597,86 zł (z 5 434,82 zł w 2025 r.). W praktyce oznacza to wzrost wynagrodzenia zasadniczego o ok. 150–186 zł brutto miesięcznie, w zależności od stopnia awansu zawodowego i wykształcenia. Nauczyciele otrzymali też wyrównanie za styczeń, luty i marzec, wypłacone wraz z pensją kwietniową.
Ile zarabia nauczyciel
Teoretyczne średnie wynagrodzenie – wykorzystywane głównie do planowania budżetów przez samorządy – wynosi obecnie około 10 300 zł brutto dla nauczyciela dyplomowanego, ok. 7 700 zł dla nauczyciela mianowanego oraz ok. 6 500 zł dla nauczyciela początkującego. Rzeczywiste pensje, wypłacane na podstawie stawek minimalnych, są zwykle niższe niż te wartości teoretyczne.
Dlaczego związki mówią o „waloryzacji”, a nie podwyżce
Związek Nauczycielstwa Polskiego od miesięcy podkreśla, że zaproponowany przez rząd wzrost o 3 proc. jedynie nadąża za inflacją, a nie poprawia realnej sytuacji finansowej nauczycieli. Związkowcy zwracają uwagę, że wynagrodzenia w oświacie rosną wolniej niż przeciętne wynagrodzenie w całej gospodarce – w skali roku o ponad 8 proc. – a pensja nauczyciela początkującego pozostaje bliska płacy minimalnej, która w 2026 r. wynosi 4 806 zł. W stanowiskach zgłoszonych podczas negocjacji z resortem edukacji trzy reprezentatywne centrale związkowe domagały się podwyżki o co najmniej 13–15 proc.
ZNP przygotował też obywatelski projekt nowelizacji Karty Nauczyciela, który zakłada powiązanie wynagrodzeń nauczycielskich z wysokością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce – według propozycji nauczyciel stażysta miałby otrzymywać 90 proc. tej kwoty, nauczyciel kontraktowy 100 proc., mianowany 125 proc., a dyplomowany 155 proc. Projekt czeka na dalsze prace w Sejmie.
Stanowisko resortu
Minister edukacji Barbara Nowacka wskazywała, że sytuacja inflacyjna pozostaje stabilna, a resort prowadzi rozmowy z Ministerstwem Finansów nad zmianą systemu wynagradzania nauczycieli, która miałaby zapewnić bardziej przewidywalny mechanizm wzrostu płac w kolejnych latach. Zapewniała też, że w razie pogorszenia sytuacji finansowej nauczycieli będzie interweniować u ministra finansów. Rozmowy w tej sprawie mają być kontynuowane, a temat wynagrodzeń pozostaje jednym z najbardziej spornych punktów między MEN a związkami zawodowymi.
