Do startu nowego przedmiotu zostały niespełna trzy tygodnie, a szkoły wciąż pracują w warunkach niepewności. Rozporządzenia porządkujące edukację zdrowotną podpisano 23 lipca, ramowe plany nauczania ogłoszono 31 lipca — dokładnie miesiąc przed wejściem zmian w życie.
Od 1 września 2026 r. edukacja zdrowotna staje się przedmiotem obowiązkowym w klasach IV–VIII szkoły podstawowej oraz przez dwa lata nauki w szkołach ponadpodstawowych. Wydzielony został przy tym osobny, nieobowiązkowy przedmiot: edukacja zdrowotna — zdrowie seksualne. Podział ten zamyka trwający kilkanaście miesięcy spór o zakres treści nowego przedmiotu.
Dyrektorzy muszą znaleźć dla zajęć miejsce w planach lekcji, przydzielić je nauczycielom z odpowiednimi kwalifikacjami i wybrać programy nauczania. Problem w tym, że podręczniki do przedmiotu wciąż nie są dostępne; wydawcy zapowiadają je dopiero na przełomie sierpnia i września. Ministerstwo uspokaja, że nauczyciel nie ma obowiązku korzystania z podręcznika — formalnie to prawda, ale nie rozwiązuje problemu bardzo krótkiego czasu na przygotowanie własnych materiałów. Opóźnienia legislacyjne stały się przedmiotem interpelacji poselskiej złożonej do ministra edukacji.
Osobną kwestią są kwalifikacje. Prace nad nowelizacją rozporządzenia o szczegółowych kwalifikacjach wymaganych od nauczycieli znajdują się na końcowym etapie. Katalog osób uprawnionych do nauczania edukacji zdrowotnej został rozszerzony — mają się w nim znaleźć m.in. nauczyciele edukacji dla bezpieczeństwa oraz kształcenia obronnego. Węższy krąg dotyczy modułu zdrowia seksualnego: kwalifikacje zachowają tu m.in. osoby, które na podstawie wcześniejszych przepisów mogły uczyć wychowania do życia w rodzinie.
Dla szkół oznacza to konieczność aneksowania arkuszy organizacyjnych i ostrożnego planowania przydziału godzin — zwłaszcza tam, gdzie nauczyciel z odpowiednimi uprawnieniami dopiero kończy studia podyplomowe.
Ministerstwo Edukacji Narodowej (23 i 31 lipca 2026); Strefa Edukacji (sierpień 2026); Dziennik Ustaw 2026.
